piątek, 2 września 2011

Marynowana Papryczka Chilli z Miodem

Przepisów na róznego rodzaju marynaty zatrzęsienie. Ku mojemu zaskoczeniu  w blogowych czeluściach istnieje luka i to spora. Tylko u Agaty znalazłam przepis na marynowanie chilli(z 2009 roku!), za to przepisów z dodatkiem takich papryczek jest już sporo.
W sezonie chilli jest tania, wygrzana w słońcu i pachnąca. Czemu wiec jej nie marynować? W zimowe wieczory to świetny dodatek do sałatek, makaronów, zup ,mięs, etc. A jaki zdrowy! Papryczka chilli to bogate źródło witaminy C, zawiera dużo błonnika, oczyszcza i wspomaga odporność organizmu.  Choć podczas marynowania część witamin ulatnia się, myślę że lepsza jest ta nasza ze słoika , niż ta zafoliowana z hipermarketu .
Zachęcam Was do własnych eksperymentów z chilli!

Inspirowałam się przepisami- Agaty, Ostrej Kuchni i oczywiście dodałam coś od siebie.

Składniki:
1 kg papryczek chilli
4 szklanki wody
2 szklanki octu
3 łyżki soli
5 łyżek cukru
Do każdego słoika:
kilka ziaren pieprzu
1-2 liście laurowe
1-2 ząbki czosnku
1 łyżeczka miodu



Wodę, ocet, cukier i sól zagotować.Papryczki  umyć, ponakłuwać wykałaczką, zalać wrzątkiem i po 5 minutach odcedzić. Do wysterylizowanych słoików wrzucić przyprawy, ułożyć papryczki i  dodać miód. Zalać gotującym  płynem. Po lekkim przestudzeniu szczelnie zamknąć słoiki. Nie można tego robić od razu, trzeba poczekać aż ulotnią się wszystkie pęcherzyki powietrza. Gotowe do jedzenia papryczki będą po 2-3 tygodniach.

31 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wygląda ta papryczka w słoiczkach. Na zimę jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam
    Mam w tunelu foliowym wysyp ostrych papryczek, i bede z nimi kombinować-twój przepis jest ciekawy, ale czy moczyłaś przez noc te papryczki w tej słonej wodzie? jak zaleca autorka przepisu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorowo w kuchni , właśnie nie moczyłam i ciężko mi powiedzieć czy powinno się to robić. Dam znać za 2-3 tyg jak papryczki "przerobią się" w zalewie. Na oko jednak wyglądały ładnie i myślę że jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieki za przepis. W tym roku mam własne wyhodowane chili, więc pewnie trafią do słoiczków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Escapade Gourmande bardzo się cieszę że przepis się przydał:) I gratuluje własnego chilli:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się spodobał ten przepis. Chciałabym zrobić takie papryczki na zimę, ale boję się że nie wytrzymają tyle. Czy można je po zamknięciu zapasteryzować?

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy, moje słoiki szczelnie zamknęły się bez pasteryzowania i widzę że bez problemu mogą przetrwać zimę(chyba że je wcześniej zjemy:) Myślę, że ,możesz je jeszcze spokojnie chwile pasteryzować tak dla pewności:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochani próbowałam papryczek są przepyszne! Polecam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, na wszelki wypadek pasteryzowałam chwilkę słoiki. Rzeczywiście ładnie się same zamknęły, ale wolałam nie ryzykować. Już nie mogę się doczekać skosztowania. :) Anonimowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anna ja tak po 3 tygodniach otworzyłam pierwszy słoiczek i byłam usatysfakcjonowana :) Cieszę się że zrobiłaś papryczki z mojego przepisu i mnie o tym poinformowałaś. To miłe:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie było miło skorzystać z Twojego przepisu :)
    Piękny blog. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hej, czy papryczki straciły na ostrości? Mam na myśli te zrobione według przepisu. pozdrawiam! Łukasz,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal są piekielnie żrące :) Wiem, bo mam :)

      Usuń
  13. witam ja również będę marynowała papryczki, dostałam wielki kosz zielonych, czy mogę wg tego przepisu i jeszcze jedno dość infantylne pytanie ... do czego takiej marynowanej papryczki mogę użyć???

    OdpowiedzUsuń
  14. w psi te se włoz a nie do czego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedział co wiedział... (dotyczy Anonimowego z 11 sierpnia 2012 r.)

      Usuń
  15. moze byc czosnek w proszku, bo nie mam zabkow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie zbyt w proszku, najlepszy w ząbkach jest czosnek, bo w proszku może Ci wodę na biało zrobić.
      A ja też zamierzam ten przepis spróbować bo pierwszy raz w tym roku sadziłem chilli, już się trochę suszy a reszta właśnie na tą marynatę:)

      Usuń
    2. Lepiej czosnek w ząbkach, niż w proszku. Porównując: papryka chili w słoiku a papryka chili w proszku...

      Usuń
  16. Dziś zrobiłam paprykę wg twojego przepisu. Ciekawa jestem jej smaku!

    OdpowiedzUsuń
  17. a czy można takie papryczki zrobić bez pestek? pestki przydadzą się na następne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zrobiłam papryczki jalapeno i chilli (wymieszane) wg tego przepisu 3,5 tyg temu. Wczoraj nastąpiła degustacja.

    Doskonały efekt , przepis wspaniały !

    Papryczki chrupiące, ostre jak diabli, i...uzależniające!
    Mimo ostrości wszyscy wyjadali ze słoika następne.

    Następne będę robiła w tym tygodniu, dodam troszkę więcej miodu bo lubimy bardziej słodko. Ale to akurat to rzecz gustu.

    Pozdrawiam i zachęcam do wypróbowania receptury. Warto !!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję bardzo za tak pozytywne komentarze! Anonimowy( 19 września) oczywiście możesz zrobi bez pestek.
    Wasze pozytywne opinie bardzo mnie mobilizują! Już wkrótce wracam do blogowania- będą pomysły na użycie tych papryczek!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ufff...szukałam tego przepisu jak szalona. Znalazłam i ulżyło !!!
    Zrobiłam w tamtym roku kilkanaście słoiczków papryczki jalapeno ! Byliśmy zachwyceni ! W tym roku mam zamówienie na duuuuuużą ilość.To chyba już uzależnienie...

    Przepis cudowny, papryczki wspaniałe i ostre, przechowują się znakomicie ( ostatni słoiczek "dotrwał" do maja). Dziękuję i pozdrawiam - Renata z Kanady ( nie chcę tak anonimowo chwalić :) )

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda pyyysznie , mam swoje w ogródku jutro na pewno wylądują w słoiczku :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Według tego przepisu robiłam papryczki w tamtym roku (2012), muszę przyznać, że są (były ;) REWELACYJNE :) :) na dzień dzisiejszy nie mam już żadnego słoika. Czekam więc teraz na dobrą cenę papryki i w tym roku zamierzam zrobić dwa razy więcej, tak żeby sobie nie żałować jak ostatnio... Były tak pyszne, że zjedliśmy je bardzo szybko :)

    Jedyne moje spostrzeżenie, to takie, że papryki które mniej (krócej) sparzałam były później w słoiku bardziej twarde i skóra nie odchodziła tak jak w pozostałych. No ale to moja taka mała uwaga, więc każdy niech zrobi po swojemu. Ogólnie przepis mega :) Najlepszy z tych, które znalazłam, a trochę tych przepisów wypróbowałam ...

    Polecam wszystkim :)


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      takie pytanie odnośnie sparzania tych papryczek przez 5 minut - po co właściwie się to robi? Nie można bez zalewania wrzątkiem? zastanawiałam się właśnie czy nie byłyby lepsze bez tego. (agga)

      Usuń
    2. Moim zdaniem potrzebne jest to po to, aby słoiki zamknęły się bez pasteryzowania. U mnie tak się stało :)

      Usuń
  23. Witam
    Tak jak po raz pierwszy zupełnie przypadkiem w tym roku posadziłem chilli(gratisowe nasiona przy okazji większego zakupu) , tak po raz pierwszy będę próbował coś z nimi zrobić na zimę.Ten przepis wygląda obiecująco :) ...i w komentarzach też. O wynikach poinformuję. Na następny rok będę próbował coś bardziej wybuchowego, np.habanero

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam!właśnie zrobiłam pirwszy raz 0,5 kg papryczek,stwierdzam jedynie że zalewy potrzebowałam jak na 1 kg,wkładałam do wysokich wąskich słoików i usunęłam ziarka.Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam, ja w tamtym roku robiłam wg tego przepisu papryczki peperoni. Wyszło super bo bardzo szybko znikały... w brzuchu mojego męża, który mówił, że papryka bardzo dobra :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń